2009-03-07 08:26:30

I znów zaczął się kolejny dzień w szkole. Dzień jak co dzień można by powiedzieć. Bez żadnych rewelacji, matematyka, historia, w-f. Jedynym problemem był przedmiot zwany podstawami przedsiębiorczości, na który w skrócie mówiliśmy pp bądź też „firma”. Ostatnio nie przerabialiśmy na nim nic szczególnie ciekawego, omawiane był jakiś
skład celny i handel międzynarodowy. Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy usłyszałem temat pracy którą mamy przygotować. Mieliśmy stworzyć prace, gdzie poruszymy temat takich transakcji, do których niezbędny jest
wynajem magazynu czy
wynajem powierzchni magazynowych. Oczywiście w referacie ma się również przewinąć
skład celny. Tylko co tu sensownego napisać, gdy człowiek przez większość zajęć albo leżał na ławce, odsypiając wczorajsza imprezę, albo grał z kumplami w węża na komórce czy w kółko i krzyżyk na pogniecionej kartce...